poniedziałek, 20 października 2014

Od Tenebris CD Up'a

 Zdenerwowałam się. Powiedziałam dzieciom,żeby zostały w jaskini i poszłam do Hachico. Up też został. Miał pilnować reszty. Kiedy tylko weszłam na teren watahy Brothers,zaskoczyły mnie wilki. Prawdopodobnie byli członkami tej watahy. Poprosiłam,by zaprowadzili mnie do...ojca. Nie chętnie,ale się zgodzili.
-Więc złamałaś moją zasadę? Jesteś na prawdę złą córką.-Mruknął teść.
-Twoje zasady są błędne.-Powiedziałam.
-Ach tak? Dlaczego niby?
-Ranią innych. Nie pozwalają uszczęśliwić twojej rodziny...
-Jestem ojcem. Ja sam uszczęśliwiam rodzinę. Ja im wystarczę. A ty nie masz czego tu szukać.
-W takim razie,jestem częścią rodziny,prawda? Jak możecie zabraniać nam się spotykać? Jesteśmy dorośli i my decydujemy o własnym losie. Nie nasi rodzice. Nie masz prawa trzymać Hachiego na siłę w tej watasze,ani zabronić mi go odwiedzać. Tak samo jak jemu mnie. Nasze watahy się nachodzą. Są praktycznie jednym. Stały się jednym od czasu,kiedy pierwsze wilki się zakochały i złączyły z różnych tych watah. Oni ją połączyli już dawno. Rób ze mną co chcesz,ale daj żyć normalnie Hachiemu i naszym dzieciom. Powiem wprost. Twoje metody są złe.-Powiedziałam patrząc mu prosto w oczy.
<Co odpowiedziałeś staruszku?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz