- Dzień dobry jestem Damien - powiedziałem do małej zielonej wilczycy .
- Dzzz... - zemdlała złapałem ją i zaniosłem do pobliskiej kliniki .
- Dzień dobry ! - powiedział szaman .
- Cześć ! Zemdlała ... - powiedziałem pokazując wilkowi wilczyce .
- Walnęła się o coś spadając ? - zapytał oglądając ją
- Nie jest to nie możliwe ponieważ złapałem ją ...
- A dobrze to nie powinno być z nią problemów ... - powiedział szykując jakąś magiczną miksturę
- A jeżeli mogę to z jakiej przyczyny zemdlała ? - zapytałem bo nie dawało mi to spokoju
- Nic mi nie jest ... - powiedziała cicho ochrypłym głosem podnosząc lekko głowę do góry patrząc na mnie i szamana ...
- Leż !!!!!!!!!! - krzykną szaman
- Dobrze będzie leżeć a ty nie krzycz masz być miły bo inaczej .... - moje tatuaże zaczęły świeci
- Ehhh dobrze ... - powiedział do mnie - proszę leż ... -zwrócił się do wilczycy - Dziękuję - powiedziałam siadając i patrząc na wilczycę .
- I jak ze mną będzie ? - zapytała wilczyca
- Nie już jutro wyjdziesz z tond . - powiedział robiąc jej okład - A teraz możecie sobie pogadać.
- Więc ... tak Crater nie wiem czy słyszałaś jestem Damien .
- Tak to akurat słyszałam ... - powiedziała
- Tak ...
- Masz rodzeństwo ? - zapytała
- Tak mam młodszego brata ... A ty ?
- Ja mam też ... - uśmiechnęła się
- Poczekaj ... - powiedziałem i wyszedłem z jaskini po chwili zawyłem po paru sekundach pojawił się mój brat Desto :
- Zmieniasz kolory jak nie wiem kto ... - powiedziałem
- Tak bo mogę powiedział - po co mnie tu wołasz .
- Chcę byś poznał moją koleżankę .- powiedziałem po chwili ja i brat byliśmy już przy Crater :
- To właśnie jest mój brat Desto . Desto a to jest Crater :
- Hej - powiedział Desto
( Co dalej Crater ? )



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz