- Witam ! - powiedział z uśmiechem wilk ... - W czym mogę pomóc ?
- Dzień doby chciała bym kupić ten amulet - powiedziałam wycinając łapą z koszyka amulet :

- Jakieś specjalne życzenie widzę nie wiedziałem ,że młode interesują smoki - powiedział zapakowując amulet tak by się nie zgubił i nie potłukł w kieszeni mojego płaszczu .

- Jakieś specjalne życzenie widzę nie wiedziałem ,że młode interesują smoki - powiedział zapakowując amulet tak by się nie zgubił i nie potłukł w kieszeni mojego płaszczu .
- Tak to dla przyjaciela - powiedziałam zabierając przedmiot i paktując go do kieszeni a przy tym wyciągając kamienie .
- Więc twój przyjaciel dostanie drogi prezent - powiedział licząc klejnoty .
- Dokładnie ... - powiedziałam odchodząc ...
- Poczekaj ! - krzykną wilk ja się zatrzymałam i stanęłam w miejscu czekając na następne słowa wilka . - Mam dodatek ...
- Jaki dodatek - powiedziałam podbiegając do wilka .
- Tu masz prezent dla ciebie nikt go nie kupował przez wiele lat a ja mam takich wiele więc pomyślałem ,że może chciała byś ?
-Jasne - wzięłam amulet i rozpakowałam go był piękny :
Jego kamień był piękny mienił się czerwienią i to taką jaką kochałam ...- Dziękuję - powiedziałam i pobiegam po chwili zatrzymałam się i założyłam amulet również siciągając kaptur od mojego czrnego płaszczu . - Jest piękny ... - powiedziałam sama do siebie. Nagle jakiś głos z krzaków powiedział :
- Faktycznie piękny ... Tak jak jego właścicielka ... - powiedział wilk wychodząc zza drzewa .
- Kim jesteś ? - odsuwając się o krok .
- Hehe nie musisz się mnie bać - powiedział podchodząc do mnie bliżej . Ja cofnęłam się o krok i walnęłam w drzewo . - Oj nie przejmuj się mną - powiedział gładząc mnie po policzku podsuwając się do mnie i zaczynając mnie lizać po ustach ... Ja nie mogłam odejść zaczęłam płakać nagle jakieś wilki wyszły zza krzaków i zaczęli się śmiać mówiąc :
- Ładna sztuka podzielisz się ?
- Weź znając Eryka nie podzieli się zrobi co należy i zostawi ze szczeniakami ...
- Na te słowa zaczęłam się szarpać jego koledzy walnęli mnie kamieniem w głowę i straciłam przytomność ... po dłuższym czasie obudziłam się na łożu w płatkach róż przywiązana łańcuchami ... Wokół mnie stało Wilcze Wino i świece gdy spojrzałam dalej zobaczyłam wilka który mnie znalazł w lesie . Nagle podszedł i powiedział do mnie :
- Fajnie było więc zostaniesz ze mną jeszcze jakiś czas a potem cię wypuszczę ale było fajnie teraz moi koledzy chcą się pobawić chyba im pozwolisz ... - powiedział pokazując by następny wilk wszedł do jaskini ... te wilki były dużo starsze ode mnie ... po chwil zaczęłam krzyczeć ... wilk walną mnie w głowę zasłonił usta i widziałam jak brał kamienie od wilka który po chwili się do mnie zbliżał ... po kilku sekundach zemdlałam traciłam coraz więcej krwi kiedy się obudziłam była zima leżałam ze swoim płaszczem kamieniem i amuletem dla Bella na śniegu z dala od watahy koło mojej głowy było pełno krwi z ostatku sił zawyłam i padłam ... po czasie ktoś zamoczył moją twarz w wodzie kiedy otworzyłam lekko oczy zobaczyłam Bella zaczęłam płakać on mnie przytulił i powiedział szeptem :
- Już wszystko dobrze nie płacz ...
- Ale ... - nie dał mi dokończyć
- Ciii nie martw się już wszystko jest dobrze ... śpij ... musisz odpoczywać ... - z jego oka poleciała łezka nagle poczułam silny ból brzucha parsknęłam z bólu Bell się przeraził zawył po szamana kiedy on przyszedł uśpił mnie i kiedy się obudziłam wokół mnie leżało stadko szczeniąt przeraziłam się tym bo wiedziałam ,że nie są to dzieci kogoś kogo kocham tylko kogoś z przymusu ... nie , nie z przymusu z chcenia jakiegoś zboczonego wilka zaczęłam płakać nagle jakieś szczenię podeszło do mnie mówiąc :
- Mamusiu czemu płaczesz tatuś powiedział ,że będziemy szczęśliwko rodzinko ... - spojrzałam się na Bella on się uśmiechną a ja przytuliłam szczenię mówiąc :
- Masz rację Kold masz rację będziemy najszczęśliwszą rodzinką na świecie ...
- A jak się nazwiesz mamusiu braciszków i siostrzyczków ? - uśmiechnęłam się ponieważ wymowa małego mnie rozbijała .
- Więc niech się tu zbliży ... niech będą wszystkie szczeniaki . - pierwsza była Moon była taka słodka ale pomimo to puki nie dorośnie nie będzie Seki ... powiedziałam to samo co myślałam ...
- Ty będziesz Okami ... - powiedziałam
- A ty będziesz Shar - powiedziałam po chwilce wszystkie szczeniaki mnie .
A Bell spojrzał w niebo a jego przyjaciel a zresztą sami zobaczcie :]Po chwili przypomniało mi się co mam dla Anabella poprosiłam Shera by podał mi mój płaszcz wyjęłam z niego prezent dla Bella i dałam mu go :
( Co ty na to Bell ? )








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz