czwartek, 16 października 2014

Od Leo Do Timore

Kiedy zobaczyłem tereny mojej watahy załamałem się i spojrzałem w niebo mówiąc :
- I co ty na to Armino ? - powiedziałem zwracając się do mojej ukochanej - Czemu nas zostawiłaś nie opanowałam wszystkich naszych synów i córek większość opuściła naszą watahę ... - powiedziałem patrząc w niebo - Corpoise ...
- Nie martw się ojcze już nigdy nie będziesz sam ... - powiedział znajomy mi głos ... odwróciłem się i zobaczyłem ... Corpoise ... wbiegłem mu wprost miałem 'męskie' łzy w oczach i pobiegłem nagle on powiedział agresywnie :
- STOP !!!!! - krzyknął i pokazał łapą bym się nie zbliżał ...
- Cz-czemu to mi robisz ? - zapytałam kładąc jego łapę na ziemi ...
- Nie przybyłem tu dla ciebie ale dla Timore ... - powiedział odwracając się i odchodząc ...
- O co ci chodzi ?! - zapytałam tonem ojca
- O co mi chodzi ?!!!! - zapytał odwracając się gwałtownie i skacząc na mnie ze łzami ... - BO KOCHAM MOJĄ UKOCHNĄ TIMORE JEST MOJA I KTO KOLWIEK KTO SIĘ DO MNIE ZBLIŻY ROZSZARPIĘ MU GARDŁO !!!!! - powiedział schodząc ze mnie .
- Twoja ? - zapytał wilk zza Corpoise
( Kto tam ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz