piątek, 3 października 2014

Od Tantibus

Z samego rana wstałam i zamieniłam się w demona (tzn.cień) i wyleciałam z jaskini Timo...ekhm...mojej jaskini. Kiedy stanęłam przed wejściem i wzięłam poranne powietrze do nozdrzy,wyczułam wojnę. Odbywała się daleko stąd. Ucieszyłam się i ruszyłam w jej stronę z psychopatycznym śmiechem.
Kiedy dotarłam na pole walki w błyskawicznym tempie wyjęłam z pochwy swój miecz i zaczęłam ciąć nim na prawo i lewo. Nie ważne,czy to był sprzymierzeniec,czy wróg. Chciałam tylko zabijać. "Więcej,więcej,więcej krwi! Taaaak,taaaaak. Jeszcze więcej! Więcej trupów,więcej śmierci! Chcę więcej!" Wtedy oczywiście musiała odezwać się ta idiotka Timore. Nie ma już tak wielkiej siły,dlatego może odzyskać panowanie raz na długi czas...na razie...
<Co dalej?>


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz