- O co ci chodzi najpierw zabraniasz mi się widywać z twoim synem a nikim mężem a teraz się śmiejesz ?!
- Takk ...- ptarłem łzę
- No dobrze ale czemu ojcze ?
- Ehh nie rozumiesz musiałem sprawdzić czy kochasz na tyle swojego męża by przyjść tu do mnie i postawić mi się ...
- Czyli to był sprawdzian ? - zapytała
- Tak ... Bo zobacz czy ja wyglądam na jakiegoś bezdusznego palanta ?
- No nie ...
- To czemu się nie cieszysz daje ci i mojemu synu błogosławieństwo ...
- Czyli możemy razem mieszkać ?
- Nie ...
- Czy to kolejny żart ?
- Nie ...
- A-ale czemu ?
- Ponieważ tu się urodził i tu umrze - powiedIqlem staniwczo pokaując łapą na ziemię
- No dobrze ale będzie mogili się widywać ?
- Oczywiście
- dziękuje - powiedziała rzucając mi się na szyje i przewracając mnie po chwili już jej nie było
( Co dalej ? )
- No dobrze ale będzie mogili się widywać ?
- Oczywiście
- dziękuje - powiedziała rzucając mi się na szyje i przewracając mnie po chwili już jej nie było
( Co dalej ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz