niedziela, 15 czerwca 2014

CD Clo

Pewnego razu gdy szłam z rodziną na spacer postanowiłam wziąć  przybory plastyczne . Nagle ja i moja siostra Lili zaczełyśmy malowąć na papierze  różne fajne kwiaty  . Po czasie ona gdzieś  poszła gdy skończyłam malować krzyknęłam :
- Skończyłam !!!  - zobaczyłam ,że nikogo nie ma ani mojej mamy ani Lili nawet mojego taty  . Zaczęłam  płakać . Płakałam głośno i długo licząc na to ,że mnie usłyszą ... Po chwili poczułam łapę na moim ramieniu odwróciłam się licząc  na to ,że jest to może moja mama ktoś inny z mojej rodziny. Ale okazało się ,że jest to jakaś wilczyca. Spojrzałam na nią ona na mnie . Wilczyca otworzyła usta i spytała :
- Czemu płaczesz ?- zapytała delikatnym głosem .
- Bo....... bo się chyba zgubiłam - powiedziałam ocierająć nos 
- Jak to chyba ? - zapytała 
- No bo malowałam i gdy skończyłam odwróciłam się i nikogo nie było ... - powiedziałam .
- O biedactwo ... Wiesz ja mogę cię ze sobą wziąć ale mam jedno pytanie .
- Jakie ? - zapytałam 
- Jak masz na imię ?
- Ja jestem Clo 
- A ja jestem Sithus 
- Wow ładne imię takie niespotykane . -powiedziałam 
- No tak chodzi zabiorę cię do mojego domu zamieszkasz ze mną - powiedziała od tamtej pory jestem w watasze Sithus.