W nocy,kiedy wszyscy spali,wymknęłam się z jaskini. Po długiej drodze pełnej potknięć i upadków dotarłam do mojego celu-skarpy. Położyłam się przy jej samiutkim brzegu i zaczęłam rozmyślać patrząc się w górę...miałam nadzieję,że moja głowa i oczy były skierowane w stronę księżyca...nie mogłam się tego dowiedzieć...Wtedy rozległ się cichy krzyk mamy:
-Luna! Co tu robisz? Martwiłam się o ciebie...
-W-wybacz mamo..ja...chciałam popatrzeć...w gwiazdy...na księżyc...
-Rozumiem...
-Jak wyglądają gwiazdy?
-Gwiazdy? Cóż...nie widać ich stąd dokładnie...widać na czarnym niebie,setki malutkich światełek...jest też co jakiś czas pojawiająca się mgiełka pełna jeszcze mniejszych takich gwiazd...nazywa się drogą mleczną. Gwiazdy,zawsze nazywałam promykami księżyca. Były moimi światełkami od świecy. Światłami nadziei.
-A księżyc? Jak wygląda księżyc?
-Jest wielki i okrągły. Czasami zamienia się w uśmiech...pionowy uśmiech. Czasami szerszy,czasem cieńszy. Kolor ma biały. Co jakiś czas pojawiają się na nim ciemne plamy. To są kratery. Z bliska są znacznie większe...
-Chciałabym widzieć księżyc...i gwiazdy.
-Wiesz...jestem pewna,że możesz je usłyszeć.
-Usłyszeć? Gwiazdy? Przecież to niemożliwe.
-Masz lepszy słuch od każdego stworzenia jakie znam. Myślę,że jak się wsłuchasz, na pewno je usłyszysz.
-Jak można wypowiadać życzenia do melodii gwiazd?
-Melodii...gwiazd...dobrze to ujęłaś. Można. Na pewno można.
-A spełni się to życzenie?
-Na pewno kiedyś się spełni...skąd wiesz,że można wypowiadać życzenia do gwiazd?
-Lotos mi o nich opowiada. Dużo wie o gwiazdach,ale nigdy nie zdradziła mi ich wyglądu. Mówi jednak,żeby uważać czego sobie życzysz. Jej życzenie się spełniło...niestety...
-Rozumiem. A co sobie życzyła?
-Ciiiii. To tajemnica.
-A co ty byś sobie zażyczyła?
-Chciałabym widzieć.
-Widzieć? Hmmm. Myślę,że wzrok nie jest ci potrzebny. To czyni cię wyjątkową. Trzymaj swoje życzenie na coś,co na prawdę jest ci potrzebne.
-Nie potrzebuję...moich oczu?
-Oczywiście,skarbie. Masz wszystko czego trzeba.-Pocałowała mnie w głowę.-Chodź,zimno jest.
-D-dobrze.-Powiedziałam i pobiegłam do naszej jaskini...
C.D.N
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz