niedziela, 14 września 2014

Od Tenebris CD Alvis'a

-M-może się przejdziemy?-Zaproponowałam. Kiedy szliśmy sobie po lesie,starałam się być silna i nie myśleć o tym co zrobił Corpoise...szłam więc sobie udając,że jestem wesoła i rozmawiając z Alvis'em próbując nie być taka strachliwa i nieśmiała. Jednak po chwili z jego pyska zniknął uśmiech i zapytał:
-Dlaczego płaczesz?-Ja też przestałam się uśmiechać i jak oparzona dotknęłam swojego policzka...był mokry. Próbowałam otrzeć łzy,ale ich było coraz więcej i więcej. Poddałam się i zakryłam pysk łapami leżąc na ziemi. Zakrywając swoje łzy i oczy.
-Nie,nie,nie,nie,nie...nie chcę płakać...to przecież nic...on...nic nie znaczy...znasz go dopiero dwa dni...jesteś taka głupia.-Mamrotałam do siebie.
-O co chodzi? Proszę,nie płacz. Nie lubię patrzeć jak płaczesz...
-P-przepraszam...j-ja po prostu...jestem taka bezużyteczna. Nie umiem nawet nakłonić przy....kolegę,żeby wrócił do watahy...a ja go...koch....nie ważne...chlip.-Poczułam jak Alvis mnie przytulił.
-Wiem co czujesz...
-J-ja jestem taka słaba i do niczego...j-j-j-ja-Szczenię zakryło mi pysk.
-Ciiiii już nic nie mów. Nie wiem o co chodzi,ale jeśli cię porzucił bądź zostawił,nie był dla ciebie przeznaczony...
-Dziękuję Alvis...-W końcu otarłam łzy.
-No i już nie płacz,dobrze?
-Postaram się...
-Dam ci drugą szansę...to już nie płacz,dobrze?
-Heh. Dobrze.-Uśmiechnęłam się.
<Co dalej Alvis?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz