Nagle spoważniałam i odsunęłam się od niego.
-Nie jestem tego typu wilkiem. Łamię serca i odpycham przyjaźń. Odejdź zanim i ty zostaniesz zraniony...
-Czemu wszystkich od siebie odpychasz?
-Żeby mniej bolało kiedy odejdą...
-Timore...
-Odejdź.-Warknęłam.
<Co dalej Limo?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz