Kiedy mój starszy brat machną łapą ,że mam podejść dał mi duży kawałek ja powiedziałam ,że tak dużo nie zjem i wziął i zamienił na taki jaki chciałem ... mama podeszła i pochwaliła Anabell'a ,że bardzo ładnie się zachował ja przytaknąłem i powiedziałem :
- Dzięki braciszku - on się uśmiechną i poczochrał mnie po głowie. Zaśmiałem się i on też się zaśmiał . Przez resztę dnia świetnie się z nim bawiłem poczułem ,że jest to mój najlepszy przyjaciel ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz