
- C-c-oo-rpoise ?! - krzykeła Timore
- Brr tak - powiedziałem ..
- Ale co ty tu robisz ?
- Nie pozwolę by ktoś cię skrzywdził .
- Ja sobie poradzę nie potrzebuje twojej pomocy jasne ?
- Nie ,nie pozwolę ci znowu mnie zostawić - powiedziałem i pocałowałem ją po chwil zamieniając się ponownie w człowieka ... po chwili mój ojciec powtórzył mój czyn :
- Synu to ty ?
- Tak Grrrr ! - zamieniłam się w smoka .
- Spokojnie .... - powiedziała Tenebis.
- Spadaj i się nie wtrącaj ...
- Po co tu przylazłeś ? - zapytał Demon
- Bo mnie boli ,że robicie krzywdę mojej dziewczynie którą kocham ale wiem ,że ona tego do mnie nie czuje ...
Nagle wbiegł Chek i przetrącił mną o drzewo mówiąc :
- Timore jest moja ty cymbale !
- Grrrr spadaj ! - ja podniosłem się i wbiegłem na niego jako człowiek on się powiększył do mojego rozmiaru i zaczęła się walka . Nagle Tenbis krzyknęła :
- Koch...
( Dokończ Tenebis )



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz