wtorek, 29 lipca 2014

Od Corpoise Do Timore

 - Niezła jest ta wilczyca -odwrócilem się patrząc na oddalajaca się Timore była piękna ale Sithus tez niczego sobie . Po chwili powiedziałem sobie w myślach " Nie mogę jej stracić " - Sithus nie obraź się ale muszę iść Are może z tobą zostać -spytałem nie cierpliwie patrząc jak Timore ginie z zasięgu mojego wzroku . -Tak jasne ! - powiedziała Sithus. Ja pobiegłem za nowa kiedy ja straciłem z pola widzenia za jednym zamachem wyrosły mi moje skrzydła z pod skóry i wzbiłem się w powietrze za Timore leciałem leciałem nagle usłyszałem bicie serca przerażonego wilka pomyślałem ze coś zjem a wilk znajdować się na krawędzi watahy wiec nie będę miał kłopotów ... poleciałem zobaczyłem jak tamta trzyma nóz nad wilkiem którego kojarzyłem zleciałem i zobaczyłem mojego brata a w rogu moja siostrę krzyknąłem ;


 - Timore nie ! - krzyknąłem ona sie odwróciła nagle z za krzaków wyszło moje rodzeństwo :










 - Skat sie tu wzielisisicie ? - zapytałem nagle jeszcze wyszła moja moja moja moja matka była ona taka jaka ja zapamiętałem wiecznie młoda i piękna pobiegl ja przytulić gdy przytulilem ona kazała mi sie spojrzeć za siebie zobaczyłem Dark moja byla narzeczona była a zreszta inna historia :
 Gdy ja przytulilem ona upadła Timore podbiegła kazała sie odsunąć wszyscy straciliśmy przytomność tylko nie Timore i Dark nagle usłyszałem cieki głos nad moji uchem : - Tatusi obyci sie mama już lepiej sie czuje - powiedział głos otworzyłem oczy i zobaczyłem małego szczeniaczka leżącego na fruwajacej ryżowej chmurze myślałem ze to chaluchnacje przetarlem oczy i zobaczyłem jeszcze raz to samo nagle podeszła do mnie Timore i powiedziała : ( Co powiedziałaś Timore ?)

Szczeniak:


Matka: 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz