- Niezła jest ta wilczyca -odwrócilem się patrząc na oddalajaca się
Timore była piękna ale Sithus tez niczego sobie . Po chwili powiedziałem
sobie w myślach " Nie mogę jej stracić "
- Sithus nie obraź się ale muszę iść Are może z tobą zostać -spytałem
nie cierpliwie patrząc jak Timore ginie z zasięgu mojego wzroku .
-Tak jasne ! - powiedziała Sithus. Ja pobiegłem za nowa kiedy ja
straciłem z pola widzenia za jednym zamachem wyrosły mi moje skrzydła z
pod skóry i wzbiłem się w powietrze za Timore leciałem leciałem nagle
usłyszałem bicie serca przerażonego wilka pomyślałem ze coś zjem a wilk
znajdować się na krawędzi watahy wiec nie będę miał kłopotów ...
poleciałem zobaczyłem jak tamta trzyma nóz nad wilkiem którego kojarzyłem
zleciałem i zobaczyłem mojego brata a w rogu moja siostrę krzyknąłem ;
- Timore nie ! - krzyknąłem ona sie odwróciła nagle z za krzaków wyszło moje rodzeństwo :
-
Skat sie tu wzielisisicie ? - zapytałem nagle jeszcze wyszła moja moja
moja moja matka była ona taka jaka ja zapamiętałem wiecznie młoda i
piękna pobiegl ja przytulić gdy przytulilem ona kazała mi sie spojrzeć
za siebie zobaczyłem Dark moja byla narzeczona była a zreszta inna
historia :
Gdy
ja przytulilem ona upadła Timore podbiegła kazała sie odsunąć wszyscy
straciliśmy przytomność tylko nie Timore i Dark nagle usłyszałem cieki
głos nad moji uchem :
- Tatusi obyci sie mama już lepiej sie czuje - powiedział głos
otworzyłem oczy i zobaczyłem małego szczeniaczka leżącego na fruwajacej
ryżowej chmurze myślałem ze to chaluchnacje przetarlem oczy i zobaczyłem
jeszcze raz to samo nagle podeszła do mnie Timore i powiedziała :
( Co powiedziałaś Timore ?)
Szczeniak:
Matka:















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz