Kiedy odszedł,z niewiadomego powodu poczułam pustkę w sercu...tak na prawdę nigdy nie miałam kogokolwiek na kim mogłoby mi zależeć,ani nikomu nie zależało na mnie. Teraz nie jest inaczej...ja...sama nie wiem....otarłam łzy i ruszyłam do jaskini. Pani Tenebris rzeczywiście się bardzo martwiła,ale nie krzyczała na mnie. Ucieszyła się wręcz,że wreszcie mnie znalazła.
Rano,wyszłam z jaskini. Chciałam uciec...więcej nie wrócić. Kiedy wychodziłam i odwróciłam się ostatni raz,by spojrzeć na jaskinię,w jej wejściu stał Up.
-Odchodzisz?-Zapytał bezbarwnym tonem.
-Tak.-Spuściłam głowę w dół.
-A-ale dlaczego? Nie jesteś tu szczęśliwa?
-Ależ jestem. W porównaniu,skąd wzięła mnie Tenebris,to jest raj...
-Ale?
-Ale sprawiam tylko same kłopoty...
-Takie jak z wczoraj?
-Tak. I jeśli zostanę,będzie ich więcej. To...to wszystko z powodu iż...z powodu mojej przeszłości...
<Co dalej Jump?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz